AirDuctors.net

 
Smaller Default Larger
 
Kto pamięta Jacka Kuronia, ten wie o jakie komitety chodziło. Dziś już ich nie ma. Inne są wyzwania i inne społeczeństwo. W latach siedemdziesiątych w polskim społeczeństwie wzbierał wielki bunt zakończony później festiwalem Solidarności. Motorem tego ruchu nie była walka o niezależność sądów, demokrację czy swobody obywatelskie, choć wszystko to znalazło się w końcu na sztandarach. Prawdziwą siłę protestowi dało udręczenie trudami życia codziennego, kolejkami, wszechogarniającą bylejakością i porażającą wręcz nieefektywnością gospodarki. Żądano wprowadzenia kartek na żywność i zaklinano się, że nikomu przecież nie chodzi o zamach na przyjaźń ze Związkiem Radzieckim i „socjalistyczną” gospodarkę.

Masowe ruchy społeczne

mają w sobie obok ogromnej siły, także i coś spowalniającego. Są mentalnie osadzone w narzuconym obrazie rzeczywistości. Można powiedzieć, nie rozumieją tej rzeczywistości w sposób umożliwiający jej radykalną zmianę, lecz definiują ją w kategoriach narzuconych przez układ, który chcą zmienić. Marks już coś podobnego wymyślił, ale nie idźmy tą drogą.
Podobny mechanizm dostrzec można było w niezwykle spektakularnym ruchu

„Łańcuch Światła”.

Oto tłumy upajały się wręcz niepolitycznością atmosfery. Nie chciano ostrego sprzeciwu wobec PiS, nie chciano żadnych partii politycznych. Po mediach gromkim echem poniosło się, że partie polityczne są passe i że czekamy na jakieś niepolityczne deus ex machina.
Otóż, to właśnie jest echo obrazu rzeczywistości serwowanego nam przez władzę. Opozycja polityczna jest totalna, brutalna i straszna. Kto to jest ta opozycja? Oczywiście partie polityczne.
- Ja zwykły człowiek ze świeczką w ręku nie jestem przecież taki straszny, więc nie chcę mieć nic wspólnego z polityką.
A jak słusznie zauważył prof. Markowski, do obsługi systemu rządzenia krajem partie polityczne są niezbędne. Nic lepszego dotychczas nie wymyślono. Nie jest też prawdą, że nikt nie może znaleźć partii, na którą mógłby głosować i że wszystkie zawiodły. Partii są dziesiątki i mają wszystkie możliwe odcienie. To tylko zwykłe wykręty, by nie wejść w rolę osoby politycznie aktywnej.

Drodzy uczestnicy protestów!

Nie chcecie żadnych partii, to nie będziecie mieli zmiany sposobu rządzenia. Obrażanie się na ten mechanizm to zwykły populizm, to droga do nikąd.
Nie palcie komitetów i nie niszczcie partii politycznych, zakładajcie je.

O mnie

Ukończyłem na Uniwersytecie Warszawskim socjologię w specjalności socjologii organizacji.

Pierwszym moim miejscem pracy był Instytut Organizacji i Kierowania.

Po jego rozwiązaniu przez pięć lat wykładałem socjologię organizacji na Politechnice Warszawskiej.

Następnie odbyłem dwuletnie studia podyplomowe i roczną praktykę badawczą w wiedeńskim Institut für Höhere Studien w zakresie socjologii organizacji i metod matematycznych.

Po powrocie do kraju pracowałem w Instytucie Kultury i Instytucie Studiów Politycznych.

Następnie, po wygranym konkursie, objąłem stanowisko dyrektora Biura Reklamy TVP. Wówczas była to wyodrębniona jednostka organizacyjna posiadająca własny budżet i służby funkcjonalne. W ciągu sześciu lat kierowania nią, z prostego biura posiadającego kilka małych komputerów, przekształcona została w jedno z przodujących w Europie biur sprzedaży. Posiadała system komputerowy oparty na najnowszych osiągnięciach zagranicznych. Wdrożono zarządzanie przez cele i zarządzanie procesami, autorski system ocen pracowniczych oraz innowacyjne metody sprzedaży. Biuro zatrudniało 70 osób a obroty wynosiły pół miliarda złotych rocznie.

W tym czasie uczestniczyłem w pracach międzynarodowej organizacji European Group of Television Advertising z siedzibą w Brukseli, by w końcowym okresie stać się członkiem jej zarządu.

Następnie zostałem zaangażowany przez jeden z największych koncernów medialnych WPP z zadaniem zorganizowania i poprowadzenia polskiego oddziału agencji reklamowej Mindshare.

Kolejnym wyzwaniem była prezesura Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy w Polsce. W owym czasie była to najważniejsza organizacja reprezentująca interesy mediów, agencji reklamowych i reklamodawców. Rola Stowarzyszenia polegała na utrzymywaniu kontaktu z przedstawicielami rządu i parlamentu oraz komentowanie w mediach zagadnień związanych z reklamą.

Równolegle utworzyłem własną firmę Instytut Mediów zajmującą się audytem mediowym i doradztwem. Prowadzę ją do dzisiejszego dnia współpracując z liderami tej branży z Wielkiej Brytanii i Niemiec.

Poza działalnością ściśle zawodową, angażowałem się w aktywność społeczną. Byłem przewodniczącym Solidarności w swoim instytucie w roku 1981. Nigdy nie należałem do żadnej partii.

Odbyłem szkolenie wojskowe ukończone w stopniu podporucznika rezerwy.

Jestem harcmistrzem ZHP i przodownikiem turystyki pieszej PTTK.

Żona jest absolwentką Akademii Teologii Katolickiej a syn pracuje w Orange Labs jako główny specjalista.

Strona korzysta z plików cookies zgodnie z polityką prywatności.

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Pliki cookies (ciasteczka) to dane informatyczne - pliki tekstowe, przechowywane w urządzeniu użytkownika. Używane są w celu dostosowania wyglądu strony internetowej do preferencji użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych. Używane są również w celu tworzenia anonimowych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych. Statystyki te umożliwiają polepszanie struktury i zawartości stron www.


  Na naszej stronie stosowane są dwa rodzaje plików cookies - sesyjne oraz stałe. Sesyjne są plikami tymczasowymi, które pozostają w urządzeniu użytkownika, aż do wyłączenia oprogramowania (przeglądarki internetowej). Stałe pliki pozostają w urządzeniu użytkownika przez czas określony w parametrach pliku albo do momentu ich ręcznego usunięcia przez użytkownika.


  Standardowo oprogramowanie służące do przeglądania stron internetowych domyślnie dopuszcza umieszczanie plików cookies w urządzeniu użytkownika. Możesz zablokować w swojej przeglądarce mozliwość zapisu cookies. Jednak wybór tej opcji automatycznie zablokuje Ci możliwość korzystania z szeregu funkcji na naszej stronie. Nie możemy także zagwarantować, że oferowane na naszej stronie usługi będą działać w zaplanowany sposób i zgodnie z ich przeznaczeniem.


  Więcej informacji na temat blokowania plików typu cookies w Twojej przeglądarce znajdziesz w zakładce "pomoc" przeglądarki.